Charakter pisma

Żeby nie było, że rzucam słowa na wiatr. W tym poście pisałam, że muszę popracować nad charakterem swojego pisma. Kiedy to było, minęło sporo czasu,a ja nie miałam okazji żeby się za to zabrać. Jednak kiedy tylko pojawiła się chwila czasu stanęłam przed szafką z książkami i wybrałam najodpowiedniejszą, padło na "Przewodnik dla początkujących, kaligrafia".

Nigdy nie miałam kontaktu z kaligrafią i nawet mi się to spodobało. Przeczytałam o podstawach, poznałam różne fachowe słówka i wzięłam się za ćwiczenia. Szybko stwierdziłam, że bez pióra ta zabawa traci sens (kiedyś poproszę brata stalówkę i tusz, bo wiem, że gdzieś ma i wrócę do tego). Jednak na początek mi wystarczyło, poznałam różne rodzaje pisma, kolejność stawiania poszczególnych elementów liter. Stworzyłam swoją nową "czcionkę" i przećwiczyłam jej używanie. Na razie mam mało okazji do ręcznego pisania, ale jak się zacznie nowy semestr z chęcią sprawdzę nowe umiejętności w ekstremalnych warunkach (też lubicie ściganie się z wykładowcą, kto będzie szybszy: Ty szybciej przepiszesz, czy on zmieni slajd?).

Jak efekty? Muszę przyznać, że zadowalające. Musiałam wypisać trochę papierów, starałam się jak mogłam i kiedy następnego dnia znowu miałam z nim kontakt dopiero po dłuższej chwili zorientowałam się, że to moje pismo, moja rodzina również nie była w stanie uwierzyć, że ja to napisałam, było za ładnie :). Zachęciło mnie to do dalszych ćwiczeń.

Kiedyś myślałam, że tak już mam, że mam brzydki charakter pisma i tego już się nie zmieni, ale później stwierdziłam, że niby dlaczego miałoby się nie dać tego zmienić, można zmienić wszystko, więc tym bardziej charakter pisma, wystarczy się tylko trochę do tego przyłożyć, a myślę, że warto.
Obecnie większość tekstu piszemy na komputerze, zapominamy już jak wygląda ładne, staranne odręczne pismo. Kiedy przeglądam stare listy, dokumenty z początku XX wieku jestem w szoku jak ładnie ludzie kiedyś pisali, mnie jeszcze bardzo daleko do tego, ale kto wie, może kiedyś.
Uważam, że warto postarać się i popracować nad swoim pismem, dokumenty wypełnione starannym pismem wyglądają zdecydowanie lepiej i profesjonalniej, niż nabazgrane byle jak.

8 komentarzy:

  1. O proszę, zdziwiłaś mnie;) Ja też "bazgrzę" i zwalam to na fakt, że jestem leworęczna;) Nie wiedziałam, że to DA RADĘ wyćwiczyć bez męczących lat (tak, lat!) ćwiczeń;)
    Kto wie, być może kiedyś też nad tym popracuję...
    A może napiszesz osobnego posta o metodach ćwiczeń?:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Metody ćwiczeń: kartka, długopis i piszę aż mi coś ładnego zacznie wychodzić i jak już mi się coś zacznie podobać to stworzyć jakieś "swoje literki" i je ćwiczyć, potem już się przyzwyczajasz do tych nie potrafisz pisać tych starych. Ale jak to będzie na dłuższą metę to zobaczymy z czasem ;).

    A tak swoją drogą to leworęczności też się można oduczyć, czego przykładem jest mój tata, którego bracia w dzieciństwie skutecznie przestawili na praworęczność :)

    OdpowiedzUsuń
  3. a dasz fotki i napiszesz jak przebiegały Twoje ćwizenia? Potrzebuję motywacji ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeśli chodzi o zdjęcia to jestem wybitną jednostką nie posiadającą możliwości ich wykonania ;).
    Ogólnie przejrzałam trochę internet, trafiłam na taką stronę http://kaligrafia.info/samouczek-kaligrafii , nawet dobrze przedstawione literki, można sobie poćwiczyć.

    Co mogę jeszcze dodać, przede wszystkim trzeba chcieć ćwiczyć, ale to akurat jak zawsze, wzięłam po prostu kartkę i za każdym razem pismo wychodziło coraz lepiej, starałam się jak mogłam, poprawiałam, dopracowywałam i coś zaczęło z tego wychodzić. Ale jak mówię, jak to będzie wyglądało na dłuższą metę to dopiero zobaczymy, ale będę się starać.

    Przekazuję motywację i radzę po prostu zacząć, spróbować i ćwiczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mój charakter pisma może nie jest tragiczny, ale też przydałoby się go poprawić. Dzięki za tego posta, bo gdyby nie on to nawet do głowy by mi nie przyszło, że mogłabym jeszcze coś ze swoimi literkami zrobić ;)
    Powodzenia w dalszym udoskonalaniu pisma.

    OdpowiedzUsuń
  6. Co do "oduczenia się" leworęczności to niestety jest to ogromny błąd, jaki popełniali rodzice jeszcze jakieś 20-30 lat temu. Faktycznie są osoby, które mogą pisać i prawą i lewą, ale to wyjątki - zazwyczaj jedna z półkul jest inaczej rozwinięta i determinuje to sprawność danej ręki.

    Natomiast jestem bardzo ciekawa jak Twoje ćwiczenia wypadną podczas zajęć na studiach - jak będziesz miała chwilę to o tym napisz:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Martika też jestem ciekawa jak moje nowe umiejętności sprawdzę się w praktyce, będę się starać żeby wyszło jak najlepiej i opiszę obserwacje.

    Aż dziwne ile osób uważa, że nie da się nic zrobić ze swoim pismem, też tak kiedyś myślałam, ale przecież, czy jest jakieś sensowne wytłumaczenie, czemu by się nie dało, poza lenistwem? Chyba nie :)

    OdpowiedzUsuń